Europa potrzebuje podwyżki płac
Czas na pracowników
Światowy kryzys gospodarczy mocno uderzył w pracowników w europie. Pieniądze podatników przeznaczono na ratowanie banków. Zniknęło wiele miejsc pracy, oszczędności wyczerpały się, a wzrost gospodarczy obniżył się o prawie 10%.
Jedynym „sposobem” na kryzys wdrożonym przez polityków, pracodawców i bankierów było cięcie wydatków na usługi publiczne i brutalne obniżanie płac pracowników:
Osiem lat później – zyski korporacji i kadry zarządzającej znacząco wzrosły, ale wielu pracowników nie widziało podwyżek od lat.
Gdy rosną zyski, zwiększają się jednak nierówności, a udział pracowników w zyskach maleje. Wydajność pracowników rośnie, ale wynagrodzenia realne tylko lekko drgnęły, co oznacza, że zysk ze wzrostu gospodarczego jest tylko po stronie kapitału, przy spadku udziału pracowników.
Wykres 1: Wzrost wynagrodzeń na jednego pracownika.

Założenie mówiące, że płace pracowników powinny być zmniejszone, aby zachować konkurencyjność gospodarki została rozpowszechniona w dyskursie publicznym – ku zadowoleniu pracodawców.
Ale to założenie jest po prostu nie prawdziwe.
Ekonomiści, a nawet niektórzy biznesmeni zdają sobie sprawę, że dzięki wzmocnieniu siły nabywczej, to właśnie podwyżki płac będą motorem popytu, wzrostu gospodarczego i zatrudnienia w całej Europie.
Po ośmiu latach nadszedł nas czas na pracowników – Europa potrzebuje podwyżki płac.
Najlepszym sposobem na podniesienie płac są silne negocjacje zbiorowe i wstąpienie do związków zawodowych. Mają one zasadnicze znaczenie dla zmniejszania różnic w wynagrodzeniach ze względu na płeć, ograniczenia „umów śmieciowych” i innych prekaryjnych form zatrudnienia. Związki zawodowe odgrywają również ważną rolę w negocjowaniu wyższych płac minimalnych i zwiększaniu wynagrodzeń w przedsiębiorstwach oraz w firmach należących do łańcuchów dostaw (np. podwykonawców dla dużych koncernów).
Działaj i przyłącz się do kampanii!
Wykres 2: Płace jako odsetek PKB

